|
|
Żeby się dostać do przerywacza,
musimy odkręcić 3 śruby mocujące dekielek iskrownika. Zapłon należy
ustawiać w takiej kolejności, jak to jest napisane. Najpierw należy tak
ustawić wał silnika (np. przez kręcenie śrubą mocującą krzywkę)
żeby styki przerywacza były rozwarte. Potem sprawdza się
szczelinomierzem odległość między rozwartymi stykami, która
powinna wynosić 0,4mm. Jeśli tak nie jest, to należy poluźnić wkręt
skręcający kowadełko z silnikiem (po prawej stronie styków) i w
odpowiednią stronę przesunąć kowadełko tak, żeby szczelina miała
swoje 0,4mm. Po ustawieniu przerwy na platynkach, bierzemy się za właściwą
regulację. Przy prawidłowo ustawionym
wyprzedzeniu zapłonu, początek rozwarcia styków powinien nastąpić
w odległości 1,2 - 1,5mm* przed GMP (górny martwy punkt) tłoka. Należy
zmierzyć to suwmiarką lub głębokościomierzem (najlepiej po zdjęciu
głowicy, gdyż całość utrudnia skośnie umieszczony otwór świecy).
Dużo lepiej jest zastosować specjalny czujnik zegarowy, który wkręca
się w miejsce świecy - jednak jest to urządzenie trudno dostępne,
więc zostaje suwmiarka. Jeśli wyprzedzenie zapłonu jest niewłaściwe, należy poluzować uchwyty od postawy magneta i obrócić je w prawo
żeby zmniejszyć wyprzedzenie, lub w lewo żeby zwiększyć
wyprzedzenie zapłonu (podstawę da się obrócić na maksa o 20
stopni). Jeśli mamy to już za sobą, należy wszystko poskręcać i
jeszcze raz sprawdzić wyprzedzenie zapłonu. * w instrukcji zaleca
się ustawienie zapłonu na 1,2-1,5mm przed GMP. Są to jednak dane
wersji ze zdławionym silnikiem, wersja bez blokad ma 1,8-2,0mm przed
GMP. Z życia jednak wiem, że wyprzedzenie należy dobrać doświadczalnie
- ponieważ każdy silnik jest inny. Awarie
instalacji zapłonowej Usterki zapłonu w motorkach są niestety
dosyć częste. Najczęściej pada świeca - objawia się to całkowitym
brakiem iskry lub jest ona mała i pojawia się sporadycznie. Jeśli
masz zapasową świecę to ją załóż - pytanie czy na niej będzie
iskra czy nie, jeśli tak to problem z głowy (zamiast wkręcania nowej
świecy można sprawdzić obecność wysokiego napięcia palcem - wkładasz
palec do fajki, dotykasz masy motorka i kopiesz rozrusznikiem - jeśli
pogigla Cię prąd to znaczy że przerywacz jest raczej sprawny a świeca
do wymiany). Schody zaczynają się gdy na nowej świeczce iskry nie będzie
lub prąd nie pogigla, oznacza to awarię przerywacza. Tu najczęściej
siada kondensator - poznać można to po wypalonych stykach przerywacza
oraz iskrzeniu na nich, do tego silnik nie wchodzi na obroty, gaśnie
i nie chce jechać. Gdy nie ma pewności co do kondensatora,
można go sprawdzić poprzez chwilowe podłączenie go do jakiejkolwiek
baterii (żeby się naładował) i następnie do malutkiej żaróweczki -
krótkie błyśnięcie oznacza sprawny kondensator (zamiast żarówki można
podłączyć miernik). Oczywiście nie muszę
chyba pisać, że uszkodzony kondensator trzeba wymienić. Następnie
w kolejności padają styki przerywacza zwane też patynkami. Muszą one
idealnie równo do siebie przylegać, nie mogą być wypalone ani
wilgotne. W razie czego można je bardzo dokładnie przeczyścić drobniutkim
papierem ściernym, ale dużo lepiej jest kupić nowe styki. Mało
prawdopodobne, ale również możliwe awarie zapłonu to : usterka w instalacji
elektrycznej (np. przerwanie kabla czy zepsucie się stacyjki),
uszkodzenie samej cewki wysokiego napięcia lub cewki zapłonowej w
magnecie - objawia się to całkowitym zanikiem iskry pomimo nawet
desperackich prób przywrócenia jej. Na koniec wypada napisać o często
pomijanym lub zapominanym szczególe - w miejscu gdzie przykręca się
przewód od cewki zapłonowej, kondensatora i cewki w/n powinna znajdować
się podkładka izolacyjna. Odizolowywuje ona potencjał zapłonu od
masy motorka, co zapobiega zwarciu. Przy wymianie któregoś z elementów
zapłonu w iskrowniku, trzeba zapamiętać w jakiej kolejności zakłada
się podkładkę i styki - w przeciwnym razie dojdzie do zwarcia a iskra
nie pojawi się nigdy.
Konserwacja przerywacza
- właściwie polega na tylko okresowym smarowaniu osi przerywacza
(krzywki) oraz filcowej poduszki smarowniczej - wystarczy do tego kilka kropli
oleju. Trzeba jednak cholernie uważać żeby nie zwilżyć
styków przerywacza, ponieważ będą występować na nich przebicia a
to może spowodować brak iskry. Jeśli pech chciał i platynki się zwilżyły, należy je rozewrzeć i
w
miarę czystą szmatką przecierać aż do momentu kiedy będą suche.
Przeróbka
zapłonu na bateryjny
|
|