OGAR 200

 

Zabawy motorkiem

 INNE

Niektórzy pewnie pukają się w głowy i pytają : "o ćo kuna chodzi jakby?". Otóż spieszę z odpowiedzią : jest to wszystko to co można wyczyniać na naszych  maszynkach. Nie chodzi mi o normalną jazdę - choć pewnie i to niektórzy mogą uznać za rajcujące (ja też tak uważam). Mam na myśli trochę bardziej ekscentryczne i może debilne poczynania : palenie gumy, jazda na gumie czy wiele innych trików (Ogarem???). Niestety motorowery nie nadają się do wykonywania tych ewolucji z jednego, bardzo prostego powodu : są na to (o wiele) za słabe. Jednak i nimi można coś zdziałać : drapnąć na piasku, zrobić kółko czy pseudo-świecę. Należy przy tym pamiętać, że cholernie niszcząco wpływa to na silnik, sprzęgło, skrzynię, łańcuch i ogumienie. Raz poraz można sobie podrapać czy kółeczkować, byle nie za często.
Tak na koniec mogę jeszcze dodać, że jest to niezgodne z prawem - ale chyba jednak nikt nie będzie się trudził złapaniem motorowerzysty, który skrobnął trochę na polnej drodze, ale np. jazda ścigaczem na gumie po ulicy czy palenie kapcia to stwarzanie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu i jest karane. Nam powolniakom to nie grozi :D. Pod spodem opisuję te najbardziej rozpowszechnione triki do wykonania Ogarem, czy jakimkolwiek innym motorowerem - również te, które sam "stworzyłem".
Uwaga dla osób, które będą próbować różnych sztuczek na motorku - jeśli ktoś dopiero się uczy trików, radzę wybrać się na piaszczyste (ale twarde) podłoże, ponieważ ewentualny upadek na piasku, czy jakiejkolwiek innej sypkiej nawierzchni jest mniej bolesny w skutkach niż na asfalcie (ale też można się nieźle poobdzierać).
I pamiętajcie : myślą przewodnią motocyklistów-kaskaderów jest hasło - kto się nie wywali to się nie nauczy!

!!!Uwaga!!! Niektóre z zaprezentowanych tu sztuczek są cholernie niebezpieczne! Jeśli ktoś próbuje je naśladować, niech na siebie uważa - to że mi się udało wykonać je bez gleby nie znaczy że inni mogą czuć się bezpieczni! Nie biorę odpowiedzialności za skutki wykonywania tych ewolucji!!!

Drapanie, mielenie - wykonuje się to przez przytrzymanie motorka w możliwie tym samym miejscu i jednoczesnym odkręceniu gazu na ful - tylne koło kręci się w miejscu i efektownie wyrzuca spod siebie piach (lub co innego - zależy na czym drapiemy). Motorowerami najlepiej drapać na tzw. żużlu (bardzo sypki i ciemny "piasek"). Odradzam natomiast prób wykonania tego na asfalcie - jest to zabójstwo dla silnika, sprzęgła, łańcucha i ogumienia które zdziera się w ekspresowym tempie (mowa o Ogarze) i powoduje, że silnik od razu gaśnie. Chyba każdy wie dlaczego - jest za słaby. Ewentualnie można zadrapnąć na bardzo gładkiej płytce chodnikowej - takie jednak ciężko znaleźć. Ja już próbowałem i nawet mi to wyszło (co prawda nie było kłębów dymu, ale aż tak źle nie było). Kiedyś po deszczu wyjechałem na ulicę i zacząłem drapać na asfalcie - z całkiem dobrym skutkiem! Mokry asfalt jest śliski, co stwarza znakomite warunki do poszalenia na Ogarku :), jednak nie można za często tak robić, ponieważ opona się zjedzie w tempie expresowym! Zresztą co będę się nad tym rozpisywał - spróbujcie!
W świecie motocyklowym nazywa się to "paleniem gumy" i wykonuje tylko na asfalcie - opona efektownie się dymi i przy tym mocno śmierdzi, podczas ostrego palenia jedna opona starcza na jakieś 5 minut - potem najzwyczajniej w świecie pęka (czyżby była tak słaba jak gumki do ruch... ekhm, zresztą sami wiecie czego:]]]]

Kółeczka - nieco podobne do drapania, tyle że w miejscu staramy się utrzymać przednie koło a tylnim "kręcimy". Chodzi mniej więcej o to : podpieramy się jedną nogą a drugą obracamy tyłem motorka w ten sposób, żeby powstało kółko na podłożu. Jakie wybrać? Najlepiej bardzo sypkie, czyli tak jak przy drapaniu. Motocykliści robią to trochę inaczej - wsiadają na motor, jadą pomału i jednocześnie manewrując kierownicą i nogami przechylają maszynę i odkręcają gaz. Nie należy tego naśladować motorowerem, bo można się wywalić. Podobnie jak wyżej opona zużywa się, ale na jej "kancie" czyli po stronie na której drapiemy.

Świeca - siedzimy na końcu siodełka, wciskamy sprzęgło, jedynkę, po czym dajemy gaz na ful i puszczamy sprzęgło jednocześnie wyrywając kierownicę do góry - moto jedzie na gumie. Należy uważać, żeby się nie wywalić, bo nie należy to do bezpiecznych trików. Ponadto jest to najlepszy sposób na rozwalenie silnika, sprzęgła, łańcucha i ogumienia, toteż "świecować" należy możliwie rzadko.
Możliwe jest również wykonanie świecy w inny sposób - jedziemy pomału na jedynce, stajemy na tylnich podnóżkach i jednocześnie wyrywając kierownicą do góry odkręcamy gaz na ful - przy odrobinie szczęścia przejedziemy tak kawałek. Ten trik należy do tych bardziej niebezpiecznych, trzeba więc na siebie uważać - łatwo o wywrotkę.
Mowa tu o motorowerach, na ścigaczu wystarczy odkręcić gaz na niskim biegu i pięknie pojedziemy na gumie. Rekord świata w jeździe na tylnim kole wynosi 250km, ustanowił go jakiś japończyk ze średnią prędkością 160km/h!

Jazda bez trzymanki - kiedyś jadąc z kumplen na jego Hondzie zauważyłem, że puścił on kierownicę i tak przejechaliśmy spory kawałek. Poszłem w jego ślady - rozbujałem się na łogrze i puściłem kierę - zaczęło wychodzić od razu! Co prawda trochę znosi mnie na prawo, ale odpowiednie wychylenie w lewo załatwia sprawę. Na podstawie moich obserwacji stwierdziłem, że minimalna prędkość przy której należy puścić kierownicę to 40km/h, gdyż silnik po puszczeniu gazu szybko schodzi z obrotów, co daje szybkie zwalnianie. Duże problemy z utrzymaniem równowagi zaczynają się u mnie przy i poniżej prędkości ok. 20km/h. Dobre efekty daje jazda z niezbyt stromej górki, moto nie zwalnia (przynajmniej nie aż tak bardzo) i można przejechać bez trzymanki naprawdę spory kawałek. Można również jakoś zablokować gaz i przy sprzyjających warunkach jechać tak w nieskończoność. Stanowczo odradzam wykonywanie tej ewolucji na ruchliwej szosie - wystarczy mała dziura w nawierzchni i można się nieźle pokiereszować, nie muszę pisać co spowodowałby nadjeżdżający samochód... Ucząc się najlepiej wybrać polną, ale równą drogę (szeroka, bez dziur) a potem dopiero przenieść się na asfalt. Uważajcie na siebie, taka jazda jest niebezpieczna!

Jazda na podnóżkach bez trzymanki - idąc za ciosem (puszczanie kierownicy) postanowiłem wymyślić coś bardziej ekscentrycznego:) i zastosować to w praktyce - do głowy przyszedł mi wyczyn jak na tamte czasy niemalże kaskaderki! No więc zacznę od początku - rozbujałem się do ok. 40 km/h, stanąłem na podnóżkach i puściłem kierę. Jeśli ktoś nie kuma bazy o co mi chodzi, to tłumaczę : stoi się na podnóżkach jednocześnie puszczając kierę. Nogami należy ścisnąć siedzenie i w razie czego nimi starać się manewrować, stanowią one też nasz jedyny "uchwyt" dzięki któremu nie zlecimy z motorka. Podobnie jak wyżej - po puszczeniu gazu prędkość szybko spada. Jest to cholernie niebezpieczne, więc jak ktoś będzie mnie naśladował, to radzę się ubezpieczyć ;). Ten trik należy wykonywać na równej nawierzchni, tam gdzie nie jeżdżą samochody a tym bardziej policja! 

Jazda z nogami na baku i kierownicy - kiedyś jadąc z kumplem Ogarami na polnej drodze, kasowaliśmy się kto zrobi lepszy trik. No więc on założył nogi na kierownicę i o dziwo tak jechał! Stwierdziłem, że nie mogę być gorszy :D i też tak zrobiłem - jadąc ok. 30km/h przełożyłem najpierw jedną a potem drugą nogę przez kierę, naturliś cały czas trzymając ją rękami. Jest to najniebezpieczniejsze co do tej pory zrobiłem na motorku! Jeden fałszywy ruch i można łatwo stracić równowagę i się wywalić. Jeśli ktoś nie opanował jeszcze dobrze jazdy na motku, to radzę nie próbować tego triku! Podobnie jak wyżej - wymagana równa nawierzchnia (niekoniecznie asfalt, ale nie może być wybojów i dziur).

Istnieje masa innych sztuczek do wykonywania na motorach, tutaj przedstawiłem tylko te które dałem radę zrobić na Ogarze. Inne to min. : popularne "endo", stójka na baku podczas jazdy i wiele wiele innych. W telewizji jest chyba tylko jeden program który traktuje o niebezpiecznych sztuczkach motocyklowych - nazywa się "Uliczni szaleńcy", powtórki emitowane są na kanale TVN TURBO.

 

 

Wielki Brat czuwa - Twoje IP to 857.225.18.20.  Kopiowanie ZABRONIONE!!!