OGAR 200

 

Ogar 200 - gaźnik

 INNE

 

 Gaźnik pełni ważną funkcję - wytwarza i zaopatruje silnik w odpowiednią mieszankę paliwowo-powietrzną. Od niego w dużym stopniu zależy zużycie paliwa i osiągi silnika. Przyjrzyjmy mu się dokładniej.... 

Schemat budowy gaźnika

W wielu gaźnikach stosuje się iglice stożkowe (numer 11 na schemacie) mocowane w przepustnicy poprzez zapinkę. Dzięki iglicy, podczas podnoszenia lub opuszczania przepustnicy (czyli przy dodawaniu/odejmowaniu gazu) zwiększa się lub zmniejsza ilość paliwa wpływającego do gaźnika. Iglice specjalnie mają nacięte rowki - właśnie one decydują o składzie mieszanki (bogata lub uboga - oczywiście w paliwo).
Objawy złej pracy gaźnika - silnik trudno odpalić, nierówno pracuje i przerywa a czasem gaśnie na wolnych obrotach, mocno dymi, dużo pali czy wreszcie strzela w gaźniku.

Regulacja gaźnika
Regulacja gaźnika ma na celu odpowiednie dobranie ilości paliwa do powietrza. Krajowe silniki mają wkręty dyszy i powietrza - właśnie nimi się reguluje stosunek paliwowo-powietrzny, co jest nieco niewdzięczną robotą (przynajmniej dla mnie).
Natomiast w silniku Jawki nie trzeba regulować gaźnika tak jak to jest w silnikach Komarków - zadanie to spadło na dysze. Dobrano odpowiednie ich rozmiary, co odpowiada regulacji przy pomocy wkrętów regulacyjnych. Tak więc chcąc zmienić stosunek paliwa z powietrzem, należy zmienić rozmiary dysz. Oryginalnie silniki Jawki były wyposażone w dysze główne o rozmiarze 68 lub 70, a polskie dławione miały 65. Muszę dodać że dysze muszą być wkręcone do oporu.
Regulacja gaźnika jest często mylona z regulacją wolnych obrotów - trzeba uważać co się mówi :P

Regulacja wolnych obrotów
Wspomniana regulacja ma na celu (jak sama nazwa wskazuje) ustawienie wolnych obrotów. Przed regulacją należy upewnić się czy dobrze ustawiony jest zapłon - inaczej silnik będzie miał problemy z utrzymaniem niskich obrotów.
Patrząc na gaźnik od strony dysz widzimy 3 wkręty. Skrajny lewy to dysza powietrza (38), środkowy to śruba przepustnicy (ze sprężynką) , a po prawej mamy dyszę główną (65,68,70). W silniku Jawki regulację przeprowadza się tylko poprzez kręcenie śrubką przepustnicy która powoduje podnoszenie przepustnicy podczas wkręcania, lub opuszczanie jej przy wykręcaniu - nieprzypadkowo śruba ta ma kształt stożka. Opisana sytuacja ma miejsce jedynie przy pracy silnika na wolnych obrotach - przy dodaniu gazu o położeniu przepustnicy decyduje to, jak mocno odkręcimy manetkę.
Teraz już właściwa regulacja. Na początku trzeba rozgrzać silnik. Potem na zgaszonym silniku wkręcamy śrubkę przepustnicy po to, żeby lekko otworzyć przepustnicę. Odpalamy silnik i wykręcamy śrubę do momentu kiedy zacznie on pracować w miarę powoli - należy kierować się odczuciem. Dajemy potem gazu na ful, po czym puszczamy manetkę - silnik powinien zejść z obrotów i pracować powoli. Jeśli zgaśnie - wkręcamy minimalnie śrubę i próbujemy jeszcze raz - i tak do skutku.
Z tego miejsca wypada zaznaczyć, że śrubki na lince gazu nie są do regulacji wolnych obrotów - można nimi jedynie skasować luz manetki. Jeśli jednak silnik czasem mocno zwalnia obroty lub przygasa (np. przy postoju na skrzyżowaniu) można tymczasowo podkręcić obroty linką.

Regulacja składu mieszanki
Od składu mieszanki w dużej mierze zależą osiągi silnika.
Przy bogatej mieszance silnik ma większą moc, ale źre więcej paliwa. Do tego ma również tendencję do osadzania się nagaru, a w skrajnych przypadkach dochodzi tu do zalewania świec i kopcenia z tłumika. Natomiast mieszanka uboga osłabia nieco silnik, ale powoduje mniejsze zużycie paliwa. Zbyt uboga mieszanka może być przyczyną przerywanej pracy, strzelania w gaźniku, a w najgorszym przypadku prowadzi nawet do zatarcia silnika (ponieważ jest on smarowany olejem zawartym w paliwie - przy małej ilości paliwa mała jest również ilość oleju, co może spowodować przegrzanie silnika, a to prowadzi do zatarcia).
Skład mieszanki reguluje się przez ustawienie iglicy w przepustnicy gaźnika. W celu wzbogacenia mieszanki należy iglicę podnieść o jedno wycięcie (lub więcej zależnie od efektów lub potrzeb) w które wkłada się zapinkę, natomiast jeśli chcemy zubożyć mieszankę należy opuścić iglicę (też najczęściej o jedno wycięcie). Podczas docierania ważne jest wzbogacenie mieszanki - silnik więcej pali, ale ma lepsze smarowanie co jest bardzo ważne. Książkowa instrukcja zaleca ustawienie iglicy podczas docierania w trzecim rowku od góry, a po dotarciu w rowku środkowym. Natomiast praktyka może pokazać co innego...

Regulacja poziomu paliwa w komorze pływakowej
Przed uruchomieniem każdego silnika dwusuwowego w motorkach minionej epoki, trzeba go najpierw "przelać" - od tego głównie zależy czy silnik zapali od pierwszego kopa i czy w ogóle zapali ;) Czasem jest tak, że nie można za cholerę porządnie przelać silnika przez co trudno go odpalić - winny temu jest zbyt niski poziom paliwa w gaźniku. Zbyt wysoki - powoduje zalewanie silnika (a zwłaszcza świecy) oraz cieknięcie paliwa z gaźnika. Sama regulacja nie jest specjalnie trudna, jednak trzeba uzbroić się w cierpliwość. Bardzo pomocny, a wręcz konieczny, jest przeźroczysty wężyk paliwa. Dobrze też wiedzieć, jaki poziom jest aktualnie ustawiony - czy za niski, czy też zbyt wysoki.
Zamykamy dopływ paliwa z baku i odkręcamy pokrywę komory pływakowej. Pod pokrywą widoczna jest taka mała miedziana blaszka - to ona za wszystko odpowiada. Spłaszczając ją podwyższa się poziom paliwa, natomiast odginając - obniża. Są teraz dwie opcje :
- jeśli poziom paliwa był zbyt niski, blaszkę należy nieco spłaszczyć. Przykręcamy potem pokrywę, odkręcamy paliwo, próbujemy przelać silnik i patrzymy na wężyk paliwa - jeśli paliwo w nim zmienia swój poziom (tzn. obniża się podczas duszenia na pompkę i powraca do poprzedniego stanu po puszczeniu) to jest git - po kopnięciu startera, silnik powinien zapalić. Dajemy potem gaz na ful - jeśli spod pokrywy gaźnika nie pryska paliwo to jest ok, idziemy się umyć i po robocie. Jednak może stać się tak że paliwo w wężyku nie poruszy się - znaczy to że poziom jeszcze jest za niski, więc zakręcamy kranik i spłaszczamy blaszkę ponownie - i tak do skutku. Jeśli natomiast przy pracy silnika na wysokich obrotach, z gaźnika leje się paliwo znaczy to że poziom jest za wysoki - czyli odginamy blaszkę.
- jeżeli poziom jest zbyt wysoki, blaszkę minimalnie odginamy - po czym przykręcamy pokrywkę, odkręcamy paliwo i przelewamy silnik. Jeśli paliwo w wężyku porusza się - odpalamy silnik i dajemy gaz na maxa, gaźnik nie powinien pryskać paliwem. Jeżeli tak się dzieje, dajemy chwilę pochodzić silnikowi, po czym odkręcamy pokrywkę i odginamy blaszkę, a następnie ponownie próbujemy przelać silnik i odpalić. Zaznaczyć muszę że nawet minimalnie za wysoki poziom paliwa powoduje pryskanie paliwem - trzeba więc ustawić poziom dosłownie troszeczkę więcej niż wynosi dolna granica przelewania.
Ważna uwaga - blaszkę należy wyginać dosłownie o ułamki milimetra, lepiej wyginać kilka razy po trochu niż raz a za dużo. Jak pisałem wcześniej, nie jest to trudne ale wymaga nieco cierpliwości - poziom musi być dobrze ustawiony, nie może być ani za niski, ani tym bardziej za wysoki...

Czyszczenie gaźnika
Jeśli stwierdzimy że gaźnik uległ zasyfieniu należy go bardzo dokładnie przeczyścić. W tym celu najlepiej jest odkręcić go od króćca, będziemy mieli łatwiejszy dostęp do niektórych jego części. Na początek wycieramy go z wierzchu, w miejscach trudno dostępnych dla zwykłej szmatki używamy pędzelka do wygrzebania brudu. Teraz trzeba odkręcić dekielek od komory pływakowej i wyciągnąć pływak, oraz wytrzeć całą komorę czystą szmatką usuwając w ten sposób syf, który się tam znajduje (należy cholernie uważać żeby nie wygiąć ani nie zgubić blaszki oraz sworznia na dekielku, które przytrzymują pływak). Potem wykręcamy dysze (zostawiając śrubę przepustnicy - tą ze sprężynką) i przedmuchujemy je. Jeśli ktoś ma ochotę, może tak rozebrany gaźnik przepłukać benzyną (od biedy podejdzie też denaturat). Po wyschnięciu wkręcamy dysze, montujemy pływak, przykręcamy pokrywę oraz dokręcamy cały gaźnik do króćca.

Jeśli mamy podejrzenia o syfie w baku - nie należy więcej czekać tylko zabrać się do roboty. Na początku należy spuścić całe paliwo z baku. Następnie odkręcamy kranik - tam gromadzi się najwięcej zanieczyszczeń ze zbiornika. Po zdemontowaniu czarnej plastikowej nakrętki powinien ukazać się nam mały filterek - trzeba go ostrożnie wyciągnąć i przedmuchać, podobnie jak cały kranik. Można  również wlać do baku benzyny lub czegoś co ma właściwości podobne do benki - w najgorszym przypadku może to być denacik, po czym zamieszać w baku żeby cały syf się wypłukał, a następnie spuszczamy ten specyfik (kaskaderzy mogą z niego zrobić "koktajl Mołotova" :D ). Montujemy kranik, podłączamy wężyk paliwa do gaźnika, wlewamy paliwo do baku - po przelaniu gaźnika moto powinno bez trudu zapalić i nie powinno być więcej problemów z pracą silnika.
Dobrze jest zastosować filtr paliwa na odcinku między bakiem a gaźnikiem - zatrzyma on wszelkie zanieczyszczenia pływające w paliwie, które mogłyby się dostać do gaźnika. Ja za swój filterek dałem 5 zeta, można go zobaczyć na niektórych fotkach ;).

 

 

Wielki Brat czuwa - Twoje IP to 857.225.18.20.  Kopiowanie ZABRONIONE!!!